Lesni goncy
Póki na czele administracji cywilnej Nowej Francji stał Jean Talon, „gońcy leśni" trzymani byli w ryzach. Za sprzedaż Indianom alkoholu karano nawet śmiercią. Administracja była jednak za słaba, a ponadto zbyt wielu wpływowych ludzi ciągnęło duże dochody z handlu futrami, by można było podjąć kroki w celu zwalczania nielicencjonowanego handlu. Nowy gubernator, wspomniany już Frontenac, zapewnił władzy francuskiej silniejszą pozycję w Kanadzie. Rozwinął administrację, lepiej zabezpieczył Nową Francję przed Irokezami, rozbudował system fortów obejmujących również wybrzeża Wielkich Jezior. Doceniał też znaczenie handlu futrzanego, obalił wszystkie nieżyciowe ograniczenia, a nawet zliberalizo-wał przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Roztoczył opiekę nad „gońcami leśnymi", uzyskując w nich swoich sprzymierzeńców. W zabiegach o rozszerzenie władztwa francuskiego w Kanadzie nie liczył się Frontenac z dotychczasowymi przywilejami, feudałów i kościoła, co wywołało wzrost opozycji przeciwko niemu ze strony sfer obawiających się o swą pozycję. Zdecydowanymi jego przeciwnikami byli jezuici, posiadający nadal duże wpływy w Kanadzie. Potrafili oni rozbudować swój system administracji kościelnej tzw. Górnego Kraju, leżącego nad jeziorami Michigan i Górnym, działali nieraz bez oglądania się na decyzje administracji kanadyjskiej, nawet w samym Quebecu uzyskali duże wpływy.