Walka z Indianami

Hart, waleczność i nieustępliwość były też cechami wytworzonymi u kolonistów w toku walk z Indianami. Plemiona Huronów, które dawniej opanowały całe pośrednictwo w handlu między kupcami z Quebecu a wnętrzem kraju, zostały stopniowo wytępione i wyparte w kierunku siedzib plemion należących do grup językowych Athapasków i Dakota. Posiadane przez Huronów wytwory metalurgii europejskiej wzbudziły u nich podziw i niemal religijną cześć dla żelaza, którego Indianie amerykańscy nie znali. Za bezcen więc, za wyszczerbiony nóż, dawali stosy skórek bobrowych, pragnąc rozwijać handel z mieszkającymi we wschodniej Kanadzie Francuzami. Czynnikiem ułatwiającym kupcom drogę do wnętrza kontynentu było złamanie w latach sześćdziesiątych XVII w. przewagi Irokezów. Ponieważ w międzyczasie tropiony przez myśliwych bóbr opuścił swoje siedziby nad Rzeką Św. Wawrzyńca, sprawą podstawową stało się dotarcie do nowych terenów myśliwskich. Już w połowie XVII w., po zawarciu chwilowego rozejmu z Irokezami, łatwiejsza stała się penetracja głębiej położonych terytoriów kanadyjskich. Ruszyli wtedy na zachód dwaj młodzi Francuzi, Pierre Esprit Radisson (ok. 1636-1710) oraz Medard Chouart des Groseilliers (1618-1696?), i przywieźli wiadomości o znajdujących się tam niezmierzonych bogactwach futrzanych. Pierwszy z nich przybył do Kanady w 1651 r., w rok później dostał się do niewoli Mohawków, z którymi przez dwa lata wędrował po północno-wschodnim terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych.

noclegi dźwirzyno